czwartek, 9 września 2010

Dementi: autafirmowe.pl i moto.money.pl o fotelikach

Serwisy autafirmowe.pl i moto.money.pl opublikowały tekst o fotelikach samochodowych dla dzieci z moim udziałem:
http://moto.money.pl/wiadomosci/publikacje/artykul/fotelik;dla;dziecka,38,0,657702.html
http://www.autofirmowe.pl/31954,o_czym_nalezy_pamietac_przy_wyborze_fotelika_dla_dziecka.html


Money.pl o fotelikach samochodowych - tekst z moimi wypowiedziami bez autoryzacji, pełen błędów.


Tekst ten w opublikowanej postaci nie był autoryzowany i zawiera liczne błędy. W moje usta włożono tekst, który jest swobodną nadinterpretacją dziennikarza, a mianowicie:

"Jak informuje Paweł Kurpiewski, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach, homologacja obowiązująca w Polsce wymaga dużo więcej niż normy europejskie, ale nawet zgodność z nią nie gwarantuje niestety, że fotelik jest w stu procentach bezpieczny."
Prostuje i dementuje: Homologacja obowiązująca w Polsce prowadzona jest w oparciu o normy europejskie, ale nawet zgodność z nią nie gwarantuje niestety, że fotelik jest w stu procentach bezpieczny. Dlaczego? Patrz: http://fotelik.info/pl/faq/index.html#faq13

Tekst ten w wersji opublikowanej w tych serwisach opatrzono lidem zawierającym tezę:
Bezpieczny fotelik do przewożenia dzieci, to według wielu ekspertów przedmiot który nie istnieje.
Nie znam ani jednego eksperta ani specjalisty, który by to potwierdził. Sam nie podpisuję się pod tym zdaniem. Sprawdziłem telefonicznie, czy podpisuje się pod tym Pan Witold Rogowski i zaprzeczył. Komisarz Marcin Książkiewicz z Komendy Głównej Policji w Warszawie jest moim uczniem (w tym zakresie) i też by się pod tym nie podpisał.

Jest to więc swobodna wirtuozeria dziennikarza, która sieje zamęt w głowach rodziców.

W tekście znalazły się również błędne wypowiedzi Witolda Rogowskiego z ProfiAuto. Jesteśmy już po rozmowie telefonicznej  wyjaśniającej te błędy. Niestety w sieci ciągle wiszą błędne artykuły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz